|
Korepetycja
Okropne babsko, wszystkiego się czepiała - w jakich odległościach piszę, jak duże litery, jak zapisuję "q", jak pierwiastek. Podobno "q". Rozumiem zwrócić uwagę raz, dwa, jeśli chodzi o te odległości i wielkość, bo chodziło o widoczność. Ale jakim cudem nagle, w ciągu kilkunastu minut, mam się przestawić z pisania z odstępem jednej kratki i niedużych liter, i zamienić je na giganty Może widoczność nie byłaby takim problemem, gdyby siedziała obok mnie, a nie prawie na przeciwko, mając mój zeszyt do góry nogami ze swojej perspektywy. Nawet nie zapytała mnie, co chciałabym, jako tegoroczna maturzystka, robić - powtarzać materiał, czy robić na bieżąco. Nie, od razu skok do obecnych tematów, bez jakiegokolwiek zapoznania się z sytuacją - jak mi z tym idzie, czy może umiem. Prawie nie zareagowała na moje BARDZO złe samopoczucie spowodowane jej uwagami.
|