|
Wykłady niezbyt zrozumiałe, ale taki urok studiów. Egzamin to głównie teoria - do zaliczenia, można wykuć wyprowadzenia, ale trochę czasu poświęcić trzeba. Obecność na wykładach podnosi końcową ocenę o 0,5; ale na samo zaliczenie egzaminu chyba nie ma wpływu. Natomiast semestr bez egzaminu z fizyki wspomniam bardzo dobrze, gdyż zaliczenie uzyskiwało się za frekwencję (dopuszczalna 1 nieobecność - w innym wypadku kolos zaliczeniowy).
|