|
Mimo, że szkole ukończyłam lata temu, dalej wspominam ten koszmar. 2 lata z panią paszek bylt najgorszymi latami w moim życiu. W klasie maturalnej, zagrożone były 13 osoby, wielki stres, jaki zafundowała nam profesorka, odbijał się na naszym zdrowiu. Niesprawiedliwa, z dziwnymi metodami dydaktycznymi. Przy zajęciach z innymi nauczycielkami np p. Machi widać było kontrast. Mam nadzieję że już nie gnębi. Dyktanda które robila wgl nie sprawdzały naszej ortografii tylko umiejetnosc zadawania pytań. Jeden wielki dramat. Dziwne arkusze ze znajomości lektur zamiast zwykłych testów czy kartkówek. Odklejona od rzeczywistości. Dramat.
|