|
Pani Małgorzata została nauczycielem z przymusu. Wielokrotnie dawała poznać swoim uczniom, że jest kimś ponad nimi, kimś lepszym, elitą i tylko za karę musi marnować swój czas na przesiadywanie z "ciemną masą". Ambicje miała duże, ale coś nie wyszło, okazało się, że interpretowanie wierszy według klucza nie jest zbyt pożądane na rynku pracy i swoją frustrację przelewała na uczniów. Szczyciła się natomiast tym, że nie zna podstawowych operacji matematycznych.
|